O mnie słów kilka...set ;)
Nie, żebym była tak próżna, że chcę rozpisywać się na temat mojej skromnej osoby.
Uważam jednak, że każdy powinien się należycie przedstawić. Po pierwsze jest to grzeczne a po drugie buduje to więź, którą życzyłabym sobie z Tobą nawiązać.
Zapraszam do lektury!
Nazywam się s3r31n...

  To znaczy, nazywam się inaczej ale w sieci chciałabym być rozpoznawana pod tym nickiem. Jest to nietypowy nick. Jeśli ktoś go rozszyfruje, to bardzo proszę o informację na: info@c0d3w1tch.pl

No dobra…

  Ale tak naprawdę, kim ja do cholery jestem i co tu robię? Who the fuck is Alice? XD
Komputerowo jestem samoukiem. Totalnym… Niestety, nie zapewniono mi należytej edukacji informatycznej.

  W podstawówce nie mieliśmy nawet komputera w szkole. Tak, było… Rocznik ‘81. Ech…
Tak w ogóle, to mój pierwszy komputer to było Atari 65xe. Niestety, tu również nie było komu mnie uczyć. Liceum już było zaopatrzone w sprzęt. Tylko wyedukowanej kadry było brak. Barany jedne… -,- Koleś (nauczyciel) przez pierwsze dwie lekcje, smęcił nam niejasno coś o Novell NetWare. Niestety, na tym jego zapał do nauczania się skończył. Za to ja, osiągałam zadziwiająco dobre rezultaty w Duke Nuke’em 3d po sieci. Fuck Yeah!
Na studiach, jak zapewne się domyślasz, też lipa.

Takie czasy to były. I co Pan zrobisz? Nic Pan nie zrobisz…

 Najwięcej jednak złego robił mi film „Hakerzy” z Angeliną Jolie. Tzn, motywacja była dobra.
Tyle, że widziałeś kiedyś podręcznik do np. C++ z lat ‘90? Nosz kur.. Bardziej zawiłym i nieprzystępnym językiem nie dało się tego napisać?

  Mijały lata. Bezproduktywnie spędzone na graniu we wszelkiej maści gry. W międzyczasie pojawiło się u mnie pragnienie wpływania w sposób nieoczywisty, na otaczającą mnie rzeczywistość.